Frez do ogrzewania podłogowego Toolsa LASER-SAC 130 x 17 mm (miękki ścierny beton)
- 22,2 mm
- 130 x 17 mm
- Miękki ścierny beton
Frezarka do betonu zdejmuje wierzchnią warstwę posadzki uderzeniami — na obracającym się bębnie osadzone są frezy, które luźno wiszą na wałkach i przy obrocie uderzają w podłoże, odłupując materiał. To zasadnicza różnica wobec szlifowania, gdzie diament ściera powierzchnię: frezowanie usuwa milimetry zamiast dziesiątych części milimetra i zostawia powierzchnię chropowatą, a nie gładką.
3 produkty
Wybierz rodzaj, a pokażą się kolejne filtry.
Stąd dwa zastosowania. Pierwsze to zdjęcie grubej warstwy: starej powłoki, kleju, zaolejonego betonu albo mleczka cementowego, którego szlifierka nie zdąży zebrać w rozsądnym czasie. Drugie to nadanie szorstkości — na pochylniach, rampach i posadzkach, gdzie liczy się przyczepność, ślad po frezie jest efektem docelowym, nie etapem pośrednim.
Nasze frezarki powierzchniowe pracują na szerokości 200–250 mm i schodzą na głębokość od 1 do 8 mm w jednym przejściu, z napędem elektrycznym 230 lub 400 V albo spalinowym Honda GX. Największa jednostka jest samojezdna, pozostałe prowadzi operator.
O tempie pracy decyduje nie sama moc, lecz budowa bębna. Nasze mieszczą od 68 do 90 frezów osadzonych na 4 lub 6 wałkach — im gęściej, tym równiejszy ślad i spokojniejsza praca maszyny. Każda ma króciec odciągowy 38 lub 48 mm, bo frezowania nie prowadzi się bez odkurzacza.
Osobną maszyną jest frezarka do ogrzewania podłogowego: nie zdejmuje warstwy z całej powierzchni, tylko wycina bruzdę o szerokości 16 lub 17,3 mm na głębokość do 25 mm, w którą układa się rurę grzewczą w istniejącej posadzce. Znajdziesz je w frezarkach do ogrzewania podłogowego, a tarcze do nich w frezach do podłogówki.
Obie maszyny obrabiają posadzkę i obie wyglądają podobnie, ale robią coś przeciwnego. Pomylenie ich kosztuje albo czas, albo konieczność poprawiania po sobie.
Frezarka pracuje udarowo. Na wałkach w bębnie osadzone są luźno frezy — przy obrocie odchylają się i uderzają w beton, odłupując materiał. Zdejmuje 1–8 mm w jednym przejściu i zostawia powierzchnię wyraźnie chropowatą, z widocznym śladem. Jest szybka tam, gdzie trzeba usunąć dużo materiału.
Szlifierka pracuje ściernie. Segmenty diamentowe zbierają dziesiąte części milimetra i wygładzają powierzchnię. Jest wolniejsza przy grubych warstwach, ale jako jedyna daje gładkie wykończenie.
W praktyce często pracują razem: frezarka zdejmuje grubą powłokę, a szlifierka do betonu usuwa ślad po frezie i przygotowuje powierzchnię pod cienką powłokę. Jeśli natomiast celem jest szorstkość — pochylnia, rampa, posadzka w myjni — frezowanie jest etapem ostatnim i szlifowanie tylko zepsułoby efekt.
| Model | Szerokość robocza | Głębokość | Napęd | Bęben | Odciąg | Jazda | Masa |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| TSC-150 | 200 mm | do 3 mm | 2,2 kW / 230 V | 4 wałki, 68 frezów | 38 mm | manualna | 67 kg |
| TSC-200 | 200 mm | 3–5 mm | Honda GX 200, 5–7 KM | 6 wałków, 72 frezy | 48 mm | manualna | 110 kg |
| TSC-250 Auto Drive | 250 mm | 0–8 mm | 7,5 kW / 400 V | 6 wałków, 90 frezów | 48 mm | samojezdna | 209 kg |
Liczba wałków i frezów w bębnie mówi więcej o maszynie niż sama moc. Bęben z 6 wałkami i 90 frezami zbiera materiał gęściej i zostawia równiejszy ślad niż bęben czterowałkowy, bo na tę samą szerokość przypada więcej punktów uderzenia. Głębokość regulowana od 0 mm pozwala schodzić stopniowo — przy grubej powłoce sensowniej jest zebrać ją dwoma przejściami po 4 mm niż jednym na 8 mm, bo maszyna pracuje spokojniej, a frezy zużywają się wolniej.
Spalinowa jest niezależna od zasilania i sensowna wszędzie tam, gdzie nie ma przyłącza — parkingi, place, obiekty przed odbiorem. Nie wolno jej używać w pomieszczeniach zamkniętych bez wentylacji ze względu na spaliny. Elektryczna nadaje się do wnętrz, ale wymaga prądu: modele 2,2 i 3 kW pracują z gniazda 230 V, a jednostka 7,5 kW potrzebuje już 400 V. To ostatnie ograniczenie bywa rozstrzygające na obiektach bez przyłącza trójfazowego — w takim wypadku pozostaje maszyna jednofazowa albo agregat o odpowiedniej mocy.
Mimo podobnej nazwy to nie jest odmiana frezarki powierzchniowej. Frezarka bruzdowa nie zdejmuje warstwy z całej posadzki — wycina wąski rowek, w który układa się rurę ogrzewania podłogowego w już istniejącej wylewce.
Parametry wynikają wprost z tego zadania: szerokość bruzdy 16 lub 17,3 mm dobrana do średnicy rury, głębokość do 25 mm, tarcza 130 mm. Maszyna dojeżdża na odległość około 10 cm od ściany, a otwór 22,2 mm pozwala wyprowadzić rurę pionowo. Napęd frezujący ma 4 kW, osobny silnik 0,44 kW odpowiada za posuw — dzięki temu prędkość przesuwu jest stała, a bruzda ma równą głębokość na całej długości.
Zastosowanie jest jedno i bardzo konkretne: dołożenie ogrzewania podłogowego bez skuwania i wylewania posadzki od nowa. Przy remoncie mieszkania oznacza to różnicę między pracą na kilka dni a wymianą całej wylewki z okresem schnięcia.
Frezowanie odłupuje materiał, więc daje pył grubszy niż szlifowanie, ale to nie znaczy, że mniej groźny. Frakcja drobna zawiera respirabilną krzemionkę krystaliczną — czynnik rakotwórczy wywołujący pylicę krzemową — a jej ilość przy zdejmowaniu 8 mm materiału jest odpowiednio większa niż przy szlifowaniu dziesiątych części milimetra.
Nasze maszyny mają króćce odciągowe 38 lub 48 mm, dobierane do wielkości bębna. Odkurzacz musi być przemysłowy, z filtracją pyłu drobnego i możliwie z automatycznym czyszczeniem filtra: przy frezowaniu filtr zapycha się szybciej niż przy jakiejkolwiek innej obróbce betonu, a zapchany filtr oznacza, że odciąg przestał działać, choć silnik nadal pracuje. Sprzęt do tego znajdziesz w odkurzaczach do szlifierek i frezarek.
Cienkie powłoki, mleczko cementowe i nadanie szorstkości mieszczą się w zakresie 1–3 mm — wystarczy maszyna o mocy 2,2–3 kW. Grubsze warstwy: stary klej, farba, beton zaolejony na kilka milimetrów, wymagają jednostki schodzącej na 5–8 mm. Powyżej tej głębokości frezowanie przestaje być właściwą technologią — do usuwania warstw liczonych w centymetrach służą maszyny wyburzeniowe, nie frezarki posadzkowe.
Maszyny prowadzone o masie 67–110 kg sprawdzają się na powierzchniach do kilkuset metrów kwadratowych i wszędzie tam, gdzie trzeba manewrować. Przy dużych halach i placach przewagę daje jednostka samojezdna: operator nie pcha 209 kg przez cały dzień, a stała prędkość posuwu przekłada się na równomierną głębokość frezowania — przy prowadzeniu ręcznym tempo mimowolnie się zmienia i ślad bywa nierówny.
To ograniczenie rozstrzyga częściej niż wielkość powierzchni. Wnętrza użytkowane wykluczają maszynę spalinową ze względu na spaliny. Jednostka 7,5 kW wymaga 400 V, więc na obiekcie z samym gniazdem jednofazowym pozostają maszyny do 3 kW. Przy pracy z agregatu trzeba pamiętać o prądzie rozruchowym i dobrać jednostkę z zapasem.
Frezy różnią się materiałem i kształtem: gwiazdkowe do zdejmowania powłok i cienkich warstw, węglikowe do betonu twardego, a specjalne wykonania do materiałów ścieralnych. Kluczowa jest zgodność z twardością podłoża — frez zbyt miękki zużyje się w kilkanaście minut, zbyt twardy będzie się ślizgał zamiast odłupywać. Warto sprawdzić oznaczenie na konkretnym frezie przed zamówieniem, bo od niego zależy tempo pracy bardziej niż od mocy maszyny.
Sposobem pracy i efektem końcowym. Frezarka uderza: luźno osadzone frezy odłupują materiał, zdejmując 1–8 mm w jednym przejściu i zostawiając powierzchnię chropowatą. Szlifierka ściera diamentem dziesiąte części milimetra i wygładza. Frezowanie wybiera się, gdy trzeba usunąć grubą warstwę albo celowo nadać szorstkość; szlifowanie — gdy powierzchnia ma być gładka lub przygotowana pod cienką powłokę. Na jednym obiekcie często pracują kolejno: najpierw frezarka, potem szlifierka usuwająca ślad po niej.
W jednym przejściu od 1 do 8 mm, zależnie od modelu: maszyny 2,2–3 kW pracują w zakresie 1–3 mm, jednostka 7,5 kW schodzi do 8 mm. Przy grubszych warstwach lepiej wykonać dwa przejścia o mniejszej głębokości niż jedno maksymalne — maszyna pracuje spokojniej, ślad jest równiejszy, a frezy zużywają się wolniej. Głębokości liczone w centymetrach wykraczają poza możliwości frezarki posadzkowej i wymagają innej technologii.
Rozstrzyga dostępne zasilanie i grubość warstwy. Maszyny 2,2 i 3 kW pracują z gniazda 230 V i wystarczają do zdejmowania 1–3 mm, czyli powłok, kleju i mleczka cementowego. Jednostka 7,5 kW wymaga 400 V, ale schodzi do 8 mm i jest samojezdna, co przy dużych powierzchniach zmienia tempo pracy. Na obiekcie bez przyłącza trójfazowego pozostaje maszyna jednofazowa, wersja spalinowa albo agregat o odpowiedniej mocy z zapasem na rozruch.
Do tego służy osobna maszyna — frezarka bruzdowa, a nie powierzchniowa. Wycina rowek o szerokości 16 lub 17,3 mm na głębokość do 25 mm, dobrany do średnicy rury grzewczej, tarczą o średnicy 130 mm. Frezarka powierzchniowa zdejmuje warstwę z całego pola i rowka nie zrobi. Maszyna bruzdowa dojeżdża na około 10 cm od ściany, a osobny silnik posuwu utrzymuje stałą prędkość, dzięki czemu bruzda ma równą głębokość — przy prowadzeniu ręcznym rura układałaby się nierówno.
Na tym polega frezowanie bruzd. W istniejącej wylewce wycina się rowki, układa w nich rurę grzewczą i zaprawia, zamiast skuwać całą posadzkę i wylewać nową. Warunkiem jest wystarczająca grubość istniejącej wylewki — bruzda schodzi na 25 mm, więc posadzka musi mieć zapas ponad tę wartość i nie może mieć w tej strefie zbrojenia ani instalacji. Przy remoncie mieszkania to różnica między kilkoma dniami pracy a wymianą wylewki wraz z całym okresem jej schnięcia.
Ślad po frezie zwiększa przyczepność i tam, gdzie o nią chodzi, jest efektem docelowym, a nie etapem pośrednim. Dotyczy to pochylni i ramp, na których koła nie mogą buksować, posadzek w myjniach i pomieszczeniach mokrych, gdzie gładka powierzchnia staje się śliska, a także stref przemysłowych z wymaganiami przeciwpoślizgowymi. W takich zastosowaniach po frezowaniu nie szlifuje się już powierzchni, bo szlifowanie zlikwidowałoby dopiero co uzyskaną fakturę.
Klej i inne materiały elastyczne to zadanie na granicy dwóch technologii. Frezarka zdejmie go razem z cienką warstwą betonu, co bywa najszybszą drogą przy dużych powierzchniach i grubych, zeschniętych warstwach. Przy kleju miękkim skuteczniejsze bywają jednak segmenty PCD w szlifierce, bo frez może się nim zalepić. Praktyczna wskazówka: im twardszy i grubszy materiał, tym bardziej opłaca się frezowanie; im bardziej elastyczny i cieńszy, tym lepiej sprawdzi się szlifierka do betonu z odpowiednim osprzętem.
Nasze bębny do frezarek mieszczą od 68 do 90 frezów osadzonych na 4 lub 6 wałkach. Liczba ta mówi o gęstości uderzeń: więcej frezów na tej samej szerokości roboczej to więcej punktów kontaktu z betonem, więc równiejszy ślad i spokojniejsza praca maszyny. Bęben rzadszy pracuje agresywniej i zostawia wyraźniejszą fakturę, co bywa pożądane przy nadawaniu szorstkości. Frezy wymienia się kompletami, bo pojedyncze uzupełnianie daje nierównomierne obciążenie wałków — nowy frez obok zużytego pracuje głębiej, przez co bierze na siebie nieproporcjonalną część uderzeń i szybciej się kończy.
Odciąg jest konieczny — pył z frezowania zawiera respirabilną krzemionkę krystaliczną, klasyfikowaną jako czynnik rakotwórczy dla człowieka, a przy zdejmowaniu 8 mm materiału powstaje go znacznie więcej niż przy szlifowaniu. Nasze maszyny mają króćce 38 lub 48 mm. Odkurzacz musi być przemysłowy, z filtracją pyłu drobnego; przy frezowaniu filtr zapycha się szybciej niż przy innych obróbkach, więc automatyczne czyszczenie filtra przestaje być dodatkiem, a staje się warunkiem ciągłej pracy.
Frezy — pracują bezpośrednio na betonie i to one są materiałem eksploatacyjnym, wymienianym kompletami. Drugie w kolejności są wałki, na których frezy są osadzone: nasze mają średnicę 12–18 mm zależnie od modelu i wyrabiają się od ruchu frezów, co objawia się rosnącym luzem i nierównym śladem. Trzecim punktem są łożyska bębna, obciążone udarowo przy każdym obrocie. Sam napęd, przy drożnym odciągu i regularnym czyszczeniu obudowy z pyłu, przeżywa zwykle wiele kompletów frezów.
Frez uderza w beton i odłupuje go, ale na stali zachowuje się inaczej — nie przecina jej, tylko odbija się, a przy dłuższym kontakcie tępi się albo wykrusza. Dlatego przed frezowaniem sprawdza się otulinę zbrojenia: jeśli pręty leżą płycej niż planowana głębokość, trzeba ją zmniejszyć albo wybrać inną technologię. Objaw trafienia w stal jest wyraźny — dźwięk zmienia się na metaliczny, maszyna zaczyna podskakiwać, a na powierzchni pojawia się jasny ślad. Praca po takim sygnale niszczy komplet frezów w kilka minut. To samo dotyczy siatek, kotew i wtopionych profili stalowych, które przy remoncie starych posadzek bywają w miejscach nieoczywistych.
Trzy rzeczy sprawdza się przed pierwszym przejściem. Pierwsza to otulina zbrojenia — jeśli pręty leżą płycej niż planowana głębokość, frezy je znajdą. Druga to instalacje w posadzce: ogrzewanie podłogowe, przewody i rury bywają w miejscach nieoczywistych, zwłaszcza w budynkach po przebudowach, a frez schodzący na 8 mm potrafi je uszkodzić. Trzecia to luźne fragmenty i wystające elementy — kotwy, resztki profili i odspojone kawałki wyrywają frezy albo blokują bęben.
Sama posadzka powinna być sucha i zamieciona. Wilgoć zbija pył w mokrą masę, która zapycha króciec i wąż odciągu w kilka minut, przez co odkurzacz przestaje pracować, choć nic nie sygnalizuje awarii. Przy remontach warto też ustalić, czym była pokryta posadzka — stare powłoki na starych obiektach mogą zawierać materiały wymagające osobnego postępowania, a frezowanie rozprasza je w postaci pyłu.
Maszyny do bruzd pod rurę grzewczą wydzieliliśmy do frezarek do ogrzewania podłogowego, a tarcze do nich — do frezów do podłogówki. Odciąg pyłu, bez którego frezowania nie prowadzi się w ogóle, znajdziesz w odkurzaczach do szlifierek i frezarek. Gdy po frezowaniu powierzchnia ma być gładka, kolejnym krokiem są szlifierki do betonu.
Niezbędne pliki cookie utrzymują koszyk i logowanie — bez nich sklep nie działa. Pozostałych używamy, żeby liczyć ruch i dobierać reklamy, i włączamy je dopiero za Twoją zgodą. Decyzję zmienisz w każdej chwili linkiem „Ustawienia cookies” w stopce. Polityka cookies
Niezbędne
Koszyk, logowanie, bezpieczeństwo formularzy i zapamiętanie tej decyzji. Bez nich sklep nie zadziała, więc nie wymagają zgody.
Toolsa
Analityczne
Liczymy odsłony i ścieżki zakupowe, żeby wiedzieć, co w sklepie nie działa. Dane oglądamy zbiorczo.
Google Analytics · Microsoft Clarity
Marketingowe
Pokazujemy nasze reklamy poza sklepem i sprawdzamy, które z nich prowadzą do zakupu. Tu trafiają też zapytania z formularza telefonicznego.
Google Ads · OptinMonster · Zadarma